Liturgia 14. Niedzieli Zwykłej przynosi nam fragment Ewangelii Mk 6,1-6:

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.
A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».
I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Jak do tego fragmentu odniósł się ks. Robert Blama? Posłuchajmy.

Audycja „Słowo na niedzielę” na antenie Radia FARA w soboty o godz. 12.30.

sob, 7 Lip 2018  ·  4,4 MB  ·  218
Komentarz do fragmentu Ewangelii Mk 6, 1-6