11 maja 2019 r. w kościele parafialnym w Kombornii odbyła się kolejna już, uroczysta nowenna ku czci MB Pocieszenia. Mszy świętej przewodniczył i homilię wygłosił dyrektor Domu Księży Emerytów „Emaus” w Korczynie – ks. Stanisław Piegdoń.

sob, 11 Maj 2019  ·  4,4 MB  ·  26
Kombornia, 11 maja 2019 r.

Kilka słów o Obrazie Matki Bożej Pocieszenia w Kombornii

Obraz Matki Bożej Pocieszenia przedstawiający Koronację Matki Najświętszej nie jest tym obrazem, o którym mówi pierwszy opis starego kościoła z roku 1639. Opisany tam obraz przedstawiał Wniebowzięcie Matki Bożej, a fundatorem jego w roku 1493 był ksiądz Stanisław Kłeczek, proboszcz komborskiej parafii. Wspomniany gotycki obraz zaginął w nieznanych bliżej okolicznościach, podobnie jak i dokumenty dotyczące uposażenia pierwszego kościoła oraz parafii.(35). Obraz Koronacja Matki Bożej został namalowany na płótnie w 1 poł. XVII wieku, w niedługim czasie po odzyskaniu kościoła przez katolików, po przeszło dwudziestoletnim użytkowaniu go przez kalwinów. Czas powstania można określić nieco dokładniej umiejscawiając go przed rokiem 1624, kiedy to w czasie oktawy Bożego Ciała miał miejsce najazd tatarski. Tatarzy splądrowali także kościół. Ówczesny proboszcz ksiądz Sebastian Krauzowicz ucieczką przed barbarzyńcami uratował nie tylko życie, ale także obraz Matki Bożej. Namacalnym śladem tych wydarzeń był fakt, że modrzewiowa, pozłacana rama obrazu istniejąca od ostatniej konserwacji, w połowie swej długości była przerżnięta ukosem, a później złożona i związana kawałkami białej blachy. Fakt przecięcia obrazu trzeba tłumaczyć koniecznością złożenia go, by w ten sposób ułatwić transport w czasie ucieczki.(36) Ważną datą w historii obrazu, a przede wszystkim kultu z tym wizerunkiem związanego, jest rok 1717. Wtedy to zostało założone w Kombornii Bractwo rzemiennego paska Matki Bożej Pocieszenia. Obraz cieszył się niezwykłą czcią wiernych, czego materialnym dowodem było kilkakrotne ozdabianie go sukienkami, liczne wota, a nawet częściowe przemalowania obrazu.

Pierwotnie obraz posiadał sukienkę białą, jedwabną, haftowaną złotymi kwiatami. W roku 1724 z ofiar pobożnych parafian kosztem 536 złotych sprawiono Matce Najświętszej srebrną sukienkę. Główne postaci obrazu posiadały srebrne korony: srebrna korona znajdowała się na głowie Boga Ojca, druga, również srebrna, na głowie Zbawiciela, poza tym przy wizerunku Ducha Świętego (przedstawionego jako gołębica) srebrne były promienie, a także berło w ręku Zbawiciela. Przy obrazie znajdowały się także licznewota, między innymi dwie nici kałudzkich pereł. Wszystkich wotów było 173.(37)Te i inne kosztowności znajdujące się w posiadaniu kościoła zostały zabrane przez zaborczy rząd austriacki w 1804 roku. W tym samym roku sprawiono nową miedzianą i pozłacaną sukienkę dla obrazu Matki Bożej Pocieszenia. Sukienki te zostały zdjęte przy konserwacji obrazu, gdyż sposób ich umocowania był przyczyną zniszczenia wizerunku. Wspomniana konserwacja obrazu Matki Bożej Pocieszenia została przeprowadzona przez mgr Wojciecha Kurpika z Sanoka w latach 1969-70. Oto jak w dokumentacji konserwatorskiej opisuje on obraz:

„Obraz Koronacji Matki Bożej z kościoła w Kombornii stanowi dość typowy przykład wczesnego malarstwa barokowego w Polsce, posiadającego jeszcze nieco cech manieryzmu pochodzących z końca XVI wieku. Cechy te ujawniają się w ogólnym układzie kompozycyjnym, dążącym do monumentalności oraz przedstawienia głównych postaci w majestatycznych, nie pozbawionych pewnej przesady pozach. Obraz ten należy datować na pierwszą połowę XVII wieku, ponieważ przemawiają za tym bardziej marginalne jego elementy, to jest grające i modlące się u dołu aniołki oraz skłębione typowe obłoki. Zważywszy, że przy datowaniu bierze się pod uwagę najpóźniejsze cechy stylistyczne, umieszczenie czasu powstania obrazu na 1 poł. XVII wieku jest uzasadnione, tym bardziej, że dolne partie obrazu nie były przemalowane”.(38)W czasie konserwacji usunięto przemalowania, przywracając obrazowi dawny wygląd. (za http://www.parafiakombornia.pl)