O duchowym wymiarze pielgrzymowania, znaczeniu krzyża oraz o Maryi, która cierpliwie wysłuchuje ludzkich trosk, mówił o. bp Edward Kawa 12 sierpnia 2026 r., podczas Eucharystii rozpoczynającej Wielki Odpust w Kalwarii Pacławskiej. W tym roku uroczystości potrwają do 16 sierpnia.
W homilii o. bp Edward Kawa OFMConv z Ukrainy zwrócił uwagę na wyjątkowy charyzmat bieszczadzkiego sanktuarium, które wybrała sama Maryja. – To miejsce ma ten wymiar duchowy, ma to bogactwo duchowe, które byśmy mogli określić jako ten szczególny charyzmat – powiedział hierarcha. Jak zauważył, wyjątkowość tego miejsca nie wynika jedynie z jego pięknego położenia w górach czy dobroci mieszkających w okolicy ludzi, ale z doświadczenia szczególnego działania Bożego za pośrednictwem Matki Najświętszej.
Nawiązując do trudu pielgrzymowania, kaznodzieja przeciwstawił medialny obraz radosnych, bawiących się pątników z rzeczywistością, z jaką mierzą się ludzie wyruszający w drogę. Wskazał na niewygody, upał, deszcz i ból, które towarzyszą pielgrzymom. – Każda pielgrzymka to jest taki malutki obraz naszego życia. My tak naprawdę wszyscy jesteśmy pielgrzymami – zaznaczył kaznodzieja i dodał, że celem ludzkiej wędrówki jest niebieskie Jeruzalem, do którego wszyscy jesteśmy powołani i za którym tęsknimy.
Ojciec biskup podkreślił, że u celu drogi krzyżowej Jezusa na Golgocie pozostało niewiele osób – jedynie trzy kobiety i uczeń Jan. Wyjaśnił, że ludzkie życie jest przeniknięte cierpieniem, a pielgrzymi przybywają do sanktuarium, szukając ratunku. – Jesteśmy tutaj, dlatego że każdy z nas i każda z nas, został dotknięty bólem, cierpieniem – podkreślił hierarcha. Wskazał, że to właśnie pod krzyżem, dzięki Maryi, człowiek może odnaleźć pomoc i siłę, oddając Bogu to, co go najbardziej boli.
Bp Kawa nazwał Matkę Bożą Kalwaryjską Tą, która cierpliwie słucha ludzkich próśb. – Matka Boża Kalwaryjska jest szczególna (…) jest słuchająca, jest nawet, mówimy, cierpliwie słuchająca, która wysłuchuje naszych próśb – dodał biskup. Zachęcił wiernych, aby szczerze zaprosili Maryję do swoich domów i rodzin, by po stanięciu pod krzyżem powrócić z Nią do codziennego życia.
Kaznodzieja podzielił się także osobistym świadectwem. Wspomniał, że pielgrzymował do Kalwarii Pacławskiej od dziecka, a także spędził tu rok jako nowicjusz franciszkański. Nawiązał również do swojej obecnej posługi w Kamieńcu Podolskim, wspominając, że rok temu, podczas jego ingresu do tamtejszej katedry, bracia z Kalwarii przywieźli mu wizerunek Maryi.
Jeśli raz tutaj przyjdziesz, zawsze będziesz pragnął przyjść, aby doświadczyć tej szczególnej miłości, którą Bóg daje przez wizerunek Maryi – podsumował bp Kawa, życząc zebranym, aby Bóg obdarzył ich swoją miłością w ich codziennych, często skomplikowanych historiach życia.
Tegoroczny Wielki Odpust Kalwaryjski ma szczególne znaczenie dla Franciszkanów posługujących w Kalwarii Pacławskiej, ponieważ zbiega się z jubileuszem 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu. Z tego powodu program modlitewny został rozbudowany o specjalne nabożeństwa jubileuszowe, a zwieńczeniem całego odpustu będzie niedziela, 16 sierpnia, celebrowana jako dzień poświęcony pamięci Biedaczyny z Asyżu.
Główną osią odpustu są tradycyjne nabożeństwa na dróżkach kalwaryjskich rozproszonych wśród podkarpackich wzgórz. Wierni biorą udział m.in. w procesyjnym obchodzie Dróżek Pogrzebu i Wniebowzięcia Matki Bożej oraz wymagających, wielogodzinnych Dróżkach Męki Pańskiej. Jednym z najbardziej widowiskowych elementów lokalnej pobożności są wieczorne nabożeństwa maryjne na placu przed bazyliką połączone ze śpiewem Akatystu ku czci Bogurodzicy w wykonaniu Sanockiego Chóru Kameralnego i procesją przy zapalonych świecach. Równolegle w sanktuarium zaprezentowano nowość kulturalną – światową premierę dedykowanego oratorium zatytułowanego „Życie jest darem”.
Wydarzenie gromadzi najwyższych hierarchów kościelnych. Poszczególnym liturgiom i wieczornym czuwaniom przewodniczą w tym roku m.in. bp Edward Kawa OFMConv (ordynariusz diecezji kamieniecko-podolskiej na Ukrainie), Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi oraz Metropolita Przemyski abp Adam Szal
Tekst: Łukasz Sztolf











