W sobotę, 26 września 2026 r., w parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Pełkiniach-Wygarkach, abp Adam Szal przewodniczył Eucharystii z udzieleniem sakramentem bierzmowania oraz pobłogosławił nową dzwonnicę. W homilii metropolita przemyski wezwał wiernych do głębokiego wsłuchania się w głos Boga oraz drugiego człowieka.
Abp Szal nawiązując do przeżywanej uroczystości oraz czytań liturgicznych, przypomniał wydarzenie sprzed niemal dziesięciu lat – otwarcie i poświęcenie Muzeum Polaków ratujących Żydów w Markowej, które miało miejsce 17 marca 2016 roku. Wspomniał przy tym o symbolicznym geście naczelnego rabina Michaela Schudricha, który przy wejściu do muzeum umieścił mezuzę z tekstem Pisma Świętego: „Słuchaj Izraelu, Pan jest naszym Bogiem, Panem jedynym”.
– Będziesz więc miłował Pana Boga twego z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swoich sił. Pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dzisiaj nakazuję – cytował słowa biblijnego wezwania abp Szal, wskazując, że dla pobożnych Żydów mezuza była drogowskazem i zachętą do spotkania z Bogiem we wspólnocie wiary.
Dlatego metropolita przemyski odniósł te słowa do historii narodu wybranego oraz dziejów Polski, podkreślając, że wierność Bożym przykazaniom zawsze przynosiła ład i bezpieczeństwo. – Ilekroć była w nas wierność wobec Pana Boga, w naszych rodzinach, w małżeństwie, w klasie, w zakładzie pracy, to wszystko było poukładane – zaznaczył hierarcha.
Ważnym motywem homilii była przestroga przed fałszywą pobożnością, która oddziela miłość do Boga od miłości do bliźniego. Przywołując ludowe powiedzenie o modleniu się przed figurą i posiadaniu „diabła za skórą”, arcybiskup wskazał na potrzebę autentycznej empatii w codziennym życiu. – Nie ma miłości do Pana Boga bez miłości bliźniego! Bo miłość Pana Boga bez miłości bliźniego to szukanie siebie, to egoizm, to jakiś tani humanitaryzm, nawet za cenę czynienia dobra – podkreślił kaznodzieja.
W drugiej części homilii abp Szal odniósł się do obrzędu błogosławieństwa dzwonów i dzwonnicy. Wskazał, że dźwięk dzwonu wyraża przeżycia Kościoła – jego radość, płacz i dziękczynienie. – Dźwięk dzwonu zwołuje do wspólnoty (…) bo żaden człowiek nie jest samotną wyspą – dodał arcybiskup, zauważając, że choć współcześnie dzwony bywają niekiedy powodem protestów, to wciąż budzą ludzkie sumienia i wzywają do świątyni.
Na zakończenie hierarcha przybliżył historię i przesłanie trzech dzwonów znajdujących się na parafialnej dzwonnicy w Pełkiniach-Wygarkach. – Bardzo się cieszę, że te dzwony, które są umieszczone na dworze dzwonnicy, mają swoje przesłanie – powiedział arcybiskup. Następnie wyjaśnił, że największy dzwon nosi imię „Maria” i jest z 1974 roku. Został ufundowany na jubileusz zbawienia i rocznicę powstania parafii, by głosić radosne „Magnificat”. Średni o imieniu „Józef” (również z 1974 roku), wzywa do miłości Jezusa, Maryi i Józefa oraz do opieki w pracy, modlitwie, życiu i przy śmierci. Najmniejszy dzwon dedykowany jest św. Walentemu i pochodzi z 1977 roku. Został ufundowany na pamiątkę 600-lecia diecezji przemyskiej. – Niech będzie pozdrowiony każdy z nas, który chce słuchać Słowa Bożego, dźwięku dzwonu, który prowadzi nas do Pana Boga i niech prowadzi nas także do człowieka – zakończył abp Adam Szal.
Tekst: Łukasz Sztolf
Zdjęcia: Archiwum parafii Pełnikie-Wygarki
















