– Pusty grób to pierwszy znak Chrystusa Zmartwychwstałego – powiedział abp Adam Szal w Poniedziałek Wielkanocny, 6 kwietnia 2026 r., podczas homilii w parafii pw. św. Stanisława Biskupa w Łańcucie (dekanat Łańcut). Był to drugi dzień wizytacji kanonicznej, która odbywa się zgodnie z kan. 396 Kodeksu Prawa Kanonicznego.
Metropolita przemyski podczas homilii podkreślił centralne znaczenie pustego grobu Chrystusa jako pierwszego znaku zmartwychwstania. Nawiązując do historii małego chłopca – Jeremiasza z filmu „Nowe życie”, który na zadanie domowe przyniósł puste pudełko, tłumacząc, że „moje pudełko jest puste, bo grób Pana Jezusa też był pusty i to było nowe życie”, arcybiskup ukazał głębię tej prawdy.
Kaznodzieja przypomniał, że pusty grób był pierwszym znakiem dla Marii Magdaleny i niewiast, które przyszły dopełnić obrzędów pogrzebowych. – W tym pustym grobie były chusty, był całun, który czcimy jako całun turyński, jako pewnego rodzaju fotografia męki i śmierci zmartwychwstania Chrystusa – powiedział arcybiskup. – Te ślady męki udowadniają, że ciało Pana Jezusa jakby wyparowało, bo te chusty i ten całun były złożone ale nie zwinięte. Nie były jakoś zdewastowane, nie były ściągane na siłę z ran, które jeszcze wtedy zapewne były świeże i płótno by przylgnęło do tego ciała – dodał.
Hierarcha podkreślił, że po zmartwychwstaniu Jezus wielokrotnie ukazywał się uczniom, aby udowodnić, że „On jest tym samym, choć nie takim samym”. – Ma ciało, ale to ciało jest uwielbione. Ciało, które ma ślady męki, ale żyje – zaznaczył hierarcha. Celem tych spotkań było umocnienie apostołów i niewiast, aby przez świadectwo życia pokazywali, że „Pan Jezus naprawdę żyje”.
Arcybiskup nawiązał do słów św. Piotra z dnia Pięćdziesiątnicy: „Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami”. – Dzisiaj uświadamiamy sobie, że nie tylko oni. Nie tylko uczniowie, nie tylko niewiasty, nie tylko minione pokolenia, ale także i my, żyjący już w XXI wieku, mamy być świadkami Chrystusa – powiedział abp Szal. Oznacza to przede wszystkim wiarę w to, że „Pan Jezus umarł, że Pan Jezus zmartwychwstał”. – Mamy uwierzyć w dzieło, które Pan Jezus rozpoczął – dodał.
Abp Szal przytoczył również słowa św. Pawła z Listu do Koryntian: „Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, daremna byłaby nasza wiara”. – To rzeczywiście fundamentalna prawda, która zapowiada także i nasze zmartwychwstanie. I to, że my idąc przez to życie, przez tę ziemię, kiedyś odejdziemy do domu Ojca i zmartwychwstaniemy – zaznaczył arcybiskup.
Z kolei mówiąc o drodze do zmartwychwstania, hierarcha zaznaczył, że można je osiągnąć „przez krzyż, przez mękę i śmierć Jezusa, ale także przez nasz krzyż, który podejmujemy”. – Zmartwychwstanie też wzywa nas do przemiany życia – zaznaczył.
Na zakończenie homilii, abp Szal zachęcił wiernych do podążania z Chrystusem Zmartwychwstałym, tak jak uczniowie do Emaus, będąc zasłuchanymi w Słowo Boże i poznając Go „po łamaniu chleba”. – On jest z nami zwłaszcza w czasie Eucharystii, w czasie każdego sakramentu. Każda niedziela to nasza mała, osobista Wielkanoc – powiedział kaznodzieja i zachęcał do gorliwości w korzystaniu z sakramentu Eucharystii. – Niech i nam Chrystus da mocy, by przeżywając radosne święta zmartwychwstania Pańskiego świadczyć swoim słowem, życiem, także czasami cierpieniem, że Chrystus zmartwychwstał i jest między nami – dodał.
Tekst: Łukasz Sztolf
Zdjęcia: Magdalena Kapuścińska



































