– Na misje wyjeżdżają ludzie jako uczniowie. Uczą, się kształcą, a potem myślą o tym, żeby powiedzieć coś o Panu Jezusie tym, którzy jeszcze o Nim nie słyszeli – powiedział abp Adam Szal podczas wizyty w szkole podstawowej w Dylągowej. Hierarcha uczestniczył w program artystycznym poświęconym św. Janowi Pawłowi II, a swoje przemówienie oparł o trwający w Kościele Tydzień Misyjny.
Metropolita przemyski w swoim przemówieniu nawiązywało do postaci św. Jana Pawła II, którego przedstawił jako wzór zarówno ucznia, jak i misjonarza. Nawiązując do trwającego Tygodnia Misyjnego, hierarcha podkreślił znaczenie niesienia pomocy misjom oraz potrzebę stawania się przyjaciółmi Jezusa.
W tym celu hierarcha przywołał opowieść o siostrze zakonnej, która udała się do pracy misyjnej w Tajwanie. Tam mała dziewczynka zapytała ją o przyjaźń, co stało się dla misjonarki okazją do pokazania dziecku Pana Jezusa jako najlepszego Przyjaciela dla każdego człowieka. Dalej arcybiskup wspomniał postać 7-letniego Dominika, który bardzo pragnął przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej i zapisał w swoim zeszycie: „chcę być przyjacielem Jezusa i będę zawsze przyjmował Komunię świętą w niedzielę na Mszy świętej”. – To było piękne świadectwo i znaczenie przyjaźni, bycia przyjacielem – zauważył hierarcha.
Jak zaznaczył abp Szal, aby być przyjacielem Jezusa, trzeba Go najpierw poznać – co dokonuje się m.in. podczas katechezy oraz dzięki wierze przekazywanej przez dziadków. Jako przykład dawania świadectwa przytoczył historię chłopca z trzeciej klasy, który tak bardzo chciał być ministrantem i chodzić na roraty, że swoją postawą doprowadził do nawrócenia własnego ojca.
W swoim słowie arcybiskup wyraził szczególną wdzięczność dzieciom zaangażowanym w pomoc rówieśnikom w krajach misyjnych, wskazując na ogólnokrajową inicjatywę „Kolędników Misyjnych”. Metropolita przemyski przypomniał, że zebrane przez dzieci fundusze trafiają do szkół i placówek w Afryce, Azji, Ameryce Południowej, Australii i Oceanii, gdzie misjonarze m.in. karmią, uczą i opiekują się dziećmi pozbawionymi domów. – Zdaję sobie sprawę, że to nie są od razu duże pieniądze, gdy się chodzi po kolędzie, ale wiem, że „ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka”. Ale w skali Polski tych akcji misyjnych, pomocy misyjnych, jest bardzo dużo – dodał arcybiskup.
Nawiązując ponownie do św. Jana Pawła II, hierarcha przypomniał jego niezwykłą energię i odwagę w docieraniu do niebezpiecznych rejonów świata. Wskazał, że był wyjątkowym misjonarzem. Wspomniał także swoją niedawną wizytę w Kazachstanie, gdzie uczestniczył w święceniach biskupich ks. Piotra Pytlowanego, który pochodzi z Dydni. Podkreślił, że dawna obecność Jana Pawła II, a później także papieża Franciszka w tym kraju, znacząco wpłynęła na to, jak tamtejsze społeczeństwo i władze patrzą na Kościół. Wspominając młodość papieża Polaka, wskazał, że był on niezwykle pilnym i zdolnym uczniem o doskonałej pamięci, który zdobytą wiedzę potrafił później przekazywać innym w cudowny sposób.
– Tydzień Misyjny niech będzie okazją to tego, żebyśmy pomyśleli o misjonarzach, którzy pracują gdzieś bardzo daleko. Misjonarze zostawiają swoje domy, jadą gdzieś bardzo daleko, żeby głosić Ewangelię. Tam prowadzą szkoły i ośrodki zdrowia, głoszą Ewangelię, sprawują sakramenty święte – wyliczał hierarcha i prosił, aby w tym tygodniu szczególnie pamiętać w modlitwie o misjonarzach.
Na koniec abp Szal powiedział, że obecnie na całym świecie posługuje około 1500 polskich misjonarzy (księży, sióstr zakonnych, zakonników i osób świeckich), podczas gdy wcześniej liczba ta wynosiła 2000. Z samej archidiecezji przemyskiej w różnych stronach świata – m.in. w Kazachstanie, Japonii, Peru, Argentynie i Rosji – pracuje około 20 misjonarzy.
Wizyta w szkole podstawowej w Dylągowej odbyła się we wtorek, 20 października 2026 r., i była wpisana w program wizytacji kanonicznej parafii pw. św. Zofii w Dylągowej (dekanat Dynów).
Tekst: Łukasz Sztolf






















