– Modlimy się o to, abyśmy zasłużyli na opiekę św. Józefa. Abyśmy z tej opieki korzystali z wielką ufnością, z wielką wiarą taką, jaka była właściwa Opiekunowi Kościoła Świętego – powiedział abp Adam Szal w uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny podczas Eucharystii w kaplicy górnej Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Szczególną modlitwą tego dnia otoczono abp. Józefa Michalika, emerytowanego metropolitę przemyskiego, który ze względu na stan zdrowia nie mógł wziąć udziału w Mszy świętej.
W wygłoszonej homilii ks. prał. Józef Trela podkreślił przymioty św. Józefa, koncentrując się na jego „indyferencji”. – Nie chodzi o taką obojętność, w której na niczym mi nie zależy, nic mnie nie obchodzi. To słowo ma jeszcze drugie znaczenie. To jest taka wewnętrzna wolność w stosunku do tego, co mam przed sobą, co jest przedmiotem mojego wyboru – tłumaczył kapłan. – Pierwszym kryterium jest wypełnienie woli Bożej i wszystko jest temu podporządkowane – dodał.
Przykładem tej postawy jest decyzja św. Józefa w obliczu ciąży Maryi. Józef, będąc człowiekiem sprawiedliwym, rozważał dwie możliwości zgodne z prawem: publiczne ogłoszenie niewierności Maryi lub napisanie listu rozwodowego i potajemne oddalenie Jej. – Święty Józef nie patrzy co lepsze dla niego, tylko co będzie lepsze dla Niej – dodał i zaznaczył, że św. Józef wybrał drugą opcję, kierując się troską o Maryję i chęcią uniknięcia jej krzywdy. Wydarzyło się to oczywiście za cudowną interwencją anioła, który we śnie objawił mu, że poczęcie jest z Ducha Świętego.
Ks. Trela zwrócił uwagę na piękną reakcję św. Józefa: „Zbudziwszy się ze snu uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański”. Podkreślił, że taka postawa wymagała kilku przymiotów. Pierwszym z nich jest milczenie, rozumiane jako słuchanie. – Milczenie to nie jest kwestia ust i niemówienia tylko to jest bardziej kwestia uszu, oczu. To jest słuchanie, wsłuchiwanie się w to, co Pan Bóg chce mi powiedzieć – podkreślił kaznodzieja. – Józef słucha głosu anioła, ale wcześniej, kiedy też rozeznaje sam, to on patrzy na potrzeby Maryi, wczuwa się w Jej sytuację – dodał i zaakcentował, że to jest także ważne dla każdego człowieka, „takie bycie w milczeniu, w wyciszeniu po to, żeby słuchać”.
Drugim kluczowym przymiotem, według ks. Treli, jest wielkie zaufanie Panu Bogu, prowadzące do posłuszeństwa. Ks. Trela zaznaczył, że poznanie woli Bożej to jedno, ale jej wypełnienie wymaga zaufania, że to, co Bóg proponuje, jest najlepsze, choć nie zawsze najprostsze. – My nieraz też tego doświadczamy. Jakoś poznajemy wolę Boga, wiemy czego Pan Bóg chce od nas lub przeczuwamy to. Czasem przed tym uciekamy, bo to jest trudne, bo jest niewygodne. A u św. Józefa jest takie poddanie się woli Bożej – wyjaśniał kaznodzieja. – Bo ja ufam, bo jestem przekonany, że to, co Bóg dla mnie przygotował to, co On mi proponuje, jest dla mnie najlepsze, chociaż niekoniecznie najprostsze i najłatwiejsze – dodał.
Ks. Trela podkreśliła również zdolność św. Józefa do rezygnacji z własnych planów. Mimo że Józef miał swoje plany zgodne z prawem, gdy Bóg objawił inną wolę, porzucił je i poszedł za Bożym wskazaniem. – Nieraz mamy takie sytuacje, kiedy mamy zaplanowane coś, pięknie poukładany dzień i wypada coś od nas niezależnego, albo ktoś przychodzi, albo coś się wydarzy, ktoś umrze, i cały misterny plan się rozsypuje. Trudno nam się z tym zgodzić i pojawia się jakaś irytacja, złość, dlaczego tak. Przecież chciałem dobrze, przecież miałem dobrze poplanowane – powiedział kaznodzieja. – Józef też chciał dobrze i zgodnie z prawem sobie to zaplanował. Ale skoro Pan Bóg mówi inaczej, zostawia swoje plany i idzie za tym – dodał.
Na zakończenie ks. Józef Trela zachęcił wiernych, aby „wpatrując się w św. Józefa, uczyć się od niego otwartości na wolę Bożą, wsłuchiwania się w głos Boga, ale i w drugiego człowieka, i takiego zaufania, które pozwoli nam pójść za tym, co Pan Bóg nam proponuje”.
Na zakończenie Mszy świętej abp Adam Szal podziękował wszystkim zgormadzonym w kaplicy przemyskiego seminarium, jak i łączącym się duchowo za pośrednictwem transmisji na antenie Radia FARA i zachęcił do nieustannej modlitwy za siebie nawzajem. – Ta modlitwa jest bardzo ważna, bo pomaga nam pokonywać trudności w duchu wiary. Tej wiary, którą szczególnie posiadał święty Józef, Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny – powiedział metropolita przemyski.
Eucharystię w intencji abp. Józefa Michalika i innych solenizantów dnia wraz z abp. Adamem Szalem koncelebrowali biskupi pomocniczy: bp Stanisław Jamrozek i bp Krzysztof Chudzio, księża dziekani, profesorowie przemyskiego seminarium i proboszczowie.
Tekst: Łukasz Sztolf
Zdjęcia: kl. Mateusz Karaś / WSD Przemyśl






























