– Szczególnie ważnym momentem, który jest przedłużeniem waszych adoracji eucharystycznych, które miały miejsce w Wielkim Tygodniu, jest niedzielna Eucharystia – powiedział abp Adam Szal w Tryńczy podczas Eucharystii wpisanej w XXI Ogólnopolską i XXXII Podkarpacką Paradę Straży Wielkanocnych „Turki”.
Na początku Eucharystii sprawowanej na specjalnie przygotowanym ołtarzu polowym w Tryńczy, metropolita przemyski mówił, że „różne były drogi, które prowadziły nas do spotkania z Chrystusem zmartwychwstałym, by poznać Go po łamaniu chleba”. – To nasze szczególne powołanie, także powołanie tych, którzy utożsamiają się ze stażami grobowymi. Chodzi o to, aby kontemplować Chrystusa w Eucharystii, aby Go w tej Eucharystii rozpoznać i być świadkami tej Bożej miłości, Bożej przyjaźni – podkreślił hierarcha.
Z kolei w homilii abp Szal nawiązując do ewangelicznej sceny uczniów idących do Emaus, podkreślił, że ich serca „nie pałały, kiedy rozmawiał z nimi w drodze i pisma im wyjaśniał”. Metropolita zwrócił uwagę na moment, w którym uczniowie „poznali go przy łamaniu chleba”. – Piękne jest to ich spojrzenie, pewne zachwytu, pewne niedowierzania, pewne te ekscytacji, że oto dane im było spotkać Chrystusa Jezusa zmartwychwstałego. Jakby zrywali się, by biec z powrotem do Jerozolimy po to, aby powiedzieć, że Pan rzeczywiście zmartwychwstał – powiedział kaznodzieja.
Jednak abp Szal odniósł się do kryzysu wiary, który dotknął uczniów po pojmaniu, skazaniu i ukrzyżowaniu Jezusa. – Ten kryzys nie ustąpił także po wiadomościach, kiedy kobiety powiedziały im, że grób jest pusty. Uciekli z Jerozolimy – stwierdził. – Oto cała ich przyszłość została w jakiś sposób zagrożona. Może spotkają ich podobne represje jak Pana Jezusa, może zostaną wykluczeni z synagogi, czyli ze wspólnoty wiary – dodał. W tym kontekście pojawił się „przechodzień, po to, aby ich pocieszyć, więcej niż pocieszyć, pojawił się przechodzień po to, żeby zetrzeć łzy z ich oczu, żeby zmienić ich niedowiarstwo w głęboką wiarę”.
Metropolita przemyski zaznaczył, że sytuacja uczniów idących do Emaus „jakże często pojawia się, powtarza się i w naszym życiu”. – My też mamy swoje marzenia, ambicje. Mamy swoje perspektywy, które sami przed sobą roztaczamy, czy ktoś je przed nami roztacza. I bywa, że w naszym życiu przychodzi nieszczęście, jakieś zmiany – zauważył hierarcha. – Przychodzą problemy, kryzysy, przychodzi kryzys wartości, może przyjść także kryzys wiary. Nie dziwmy się temu, bo przecież apostołowie i uczniowie też podlegali tym słabościom – dodał, ale od razu podkreślił, że „idąc przez życie nie idziemy sami, że idzie z nami ktoś obok i to nie tylko nasz ojciec, matka, nasz przyjaciel, duszpasterz. Idzie przede wszystkim Chrystus”.
Dlatego metropolita przemyski wyraził życzenie, aby każdy przeżył „taki moment rozpoznania Chrystusa”, niezależnie od wieku. – Ważne jest jest to, abyśmy spotkali Jezusa, byśmy nie wstydzili się tego spotkania i za tym spotkaniem poszli, słuchając Bożego Słowa – zachęcał.
Abp Szal zaznaczył, że „dzisiaj chcemy, gdy jesteśmy tu zebrani jako przeżywający nie tak dawno uroczystość zmartwychwstania Pańskiego, prosić Chrystusa, aby pozostał z nami”. – Przypominaj, Panie Jezu, nam o tych rzeczach ważnych dla naszego życia. Idź obok nas tak, jak szedłeś obok uczniów idących do Emaus. Nieraz zwróć nam uwagę takimi mocnymi słowami, jak to uczyniłeś dwa tysiące lat temu – modlił się hierarcha. – Trzeba, abyśmy poznali Jezusa po łamaniu chleba, by Pan Jezus dał nam świadomość tego, że jesteśmy blisko siebie w jednej wspólnocie – dodał.
Kończąc homilię, abp Szal zauważył zaangażowanie i poświęcenia, ale przede wszystkim modlitwę tych, którzy strzegli Bożego Grobu w swoich parafiach. – Kiedy zastanawiamy się nad celem naszej adoracji, nad celem tej adoracji, których szczególnymi uczestnikami są grobowe, to chciejmy poznać Chrystusa zmartwychwstałego. Umocnić swoją wiarę, nadzieję i miłość. Po to, aby nie zatrzymać tego dla siebie, by iść i głosić Dobrą Nowinę o zbawieniu – zaznaczył. – Szczególnie ważnym momentem, który jest przedłużeniem waszych adoracji eucharystycznych, które miały miejsce w Wielkim Tygodniu, jest niedzielna Eucharystia – dodał zachęcając, aby tak jak uczniowie zmierzający do Emaus spotykać się z Jezusem w Jego Słowie i sakramencie Eucharystii.
– Trzeba, aby każdy z nas odkrył swoją drogę do Emaus, by ta droga zaowocowała mocnym przekonaniem: spotkaliśmy Chrystusa zmartwychwstałego i mamy być Jego świadkami – apelował metropolita przemyski. – Jako uczniowie mamy być misjonarzami głoszącymi prawdę o tym, że Chrystus umarł i zmartwychwstał – dodał.
Na zakończenie Eucharystii metropolita przemyskim podziękował wszystkim za tak liczną obecność i pielęgnowanie tradycyjnych spotkań straży grobowych. – Uczestnikom straży grobowych dziękuję za to, że poświęcili swój czas nie tylko na dzisiejszą obecność, ale także na adorację Najświętszego Sakramentu. To piękny znak i okazja do tego, aby być blisko Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Niech on towarzyszy nam w naszej codziennej wędrówce – powiedział abp Szal.
Spotkania Straży Grobowych w Tryńczy i uroczysta musztra paradna to wieloletnie święto tradycji, które od lat cieszy się niesłabnącą popularnością i przyciąga zarówno uczestników, jak i licznych widzów. W tegorocznej edycji wzięło udział około 1600 uczestników z różnych regionów Polski. Wśród obecnych formacji znalazły się m.in. Turki, Kosynierzy, Gwardia Narodowa oraz Gwardia Matki Bożej – różnorodne straże wielkanocne, które pielęgnują bogate dziedzictwo kulturowe. Uroczystości rozpoczęły się od przemarszu ulicami Tryńczy oraz prezentacji 49 drużyn z Podkarpacia, Wielkopolski i Dolnego Śląska. To właśnie w regionie podkarpackim tradycja straży grobowych jest szczególnie żywa – w samej gminie Tryńcza jej historia sięga ponad 100 lat.
Tekst: Łukasz Sztolf
Zdjęcia: Gmina Tryńcza






























