– Dzisiaj wychodzimy na ulice naszych miast i wiosek po to, aby uświadomić sobie, że ten Chrystus, który za nas umarł i zmartwychwstał, pozostał z nami, jest z nami, aż do skończenia świata – powiedział w homilii abp Adam Szal w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Metropolita przemyski przewodniczył Eucharystii w Bazylice Archikatedralnej w Przemyślu, a później procesji eucharystycznej, która tradycyjnie połączyła dwie części Przemyśla: Stare Miasto i Zasanie oraz zjednoczyła dwa obrządki: rzymskokatolicki i greckokatolicki.
Metropolita przemyski w homilii przypomniał, że wieczerza paschalna była wielkim wydarzeniem w historii narodu wybranego, upamiętniającym wyjście z niewoli egipskiej. Podkreślił, że 2000 lat temu, w tym samym czasie, gdy w świątyni Jerozolimskiej zabijano baranki paschalne, „na krzyżu poza Jerozolimą umierał niezwykły Baranek”.
Arcybiskup zwrócił uwagę, że podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus ustanowił sakrament Eucharystii i kapłaństwa. – To właśnie w tej sali na górze zabrzmiały słowa doskonale nam znane: „To jest Ciało moje, to jest Krew moja” – powiedział hierarcha i podkreślił, że od tamtego wieczoru zadaniem chrześcijan jest przygotowanie miejsca dla Chrystusa. – Naszym zadaniem jest przygotowanie we współczesnym świecie miejsca dla Chrystusa. Dla Chrystusa, który obecny jest w różny sposób, a w sposób szczególny jest obecny w Eucharystii – dodał.
Abp Szal zaznaczył, że uroczystość Bożego Ciała przypomina nam, że Bóg „nie chciał pozostać daleko od człowieka jako genialny konstruktor, jako ten, który stworzył świat”. – Nie zadawala się rolą Stwórcy świata, ani nawet Nauczycielem ludzkości. Postanowił stać się czymś tak bardzo bliskim, jak bardzo bliskim jest dla każdego z nas chleb, będący pokarmem na drogę na życie – dodał metropolita przemyski. – Pozostał pod postaciami, pod postaciami chleba i wina, aby być blisko każdego z nas – dodał.
Hierarcha podkreślił, że w Eucharystii otrzymujemy nie tylko okazję do wspominania wieczerzy paschalnej, ale patrzymy na Najświętszy Sakrament „jako obecność Żywego naszego Pana i Zbawiciela”. – To dlatego dzisiaj wychodzimy na ulice naszych miast i wiosek po to, aby uświadomić sobie, że ten Chrystus, który za nas umarł i zmartwychwstał, pozostał z nami, jest z nami, aż do skończenia świata – zaznaczył kaznodzieja.
Arcybiskup podkreślił, że Eucharystia jest „sercem Kościoła, sercem i fundamentem naszej wiary”. – Tam, gdzie słabnie miłość do Eucharystii, do Mszy świętej, tam słabnie wiara. Tam, gdzie Eucharystia staje się centrum życia, tam pojawiają się święci – zaznaczył hierarcha i wezwał wiernych do przygotowania miejsca dla Chrystusa w swoim sercu, rodzinie i życiu. – Eucharystia powinna być najważniejszym wydarzeniem w ciągu tygodnia, do którego dążymy, do którego się dobrze przygotowujemy – zachęcał. – Trzeba z naszej strony nieraz wysiłku, aby świadomie przygotować się do Mszy świętej, choćby przez poznanie Słowa Bożego, które będzie odczytane w najbliższą niedzielę, czy przede wszystkim poprzez uporządkowanie swojego serca. Niech to będzie zawsze najważniejszy moment naszego dnia – dodał.
Dlatego metropolita przemyski podkreślił rolę rodziców w przekazywaniu wiary dzieciom, szczególnie poprzez przykład osobistego życia i uczestnictwo w Mszy Świętej. – Najważniejszym pytaniem, które sobie zechcemy postawić nie jest to, czy przygotowaliśmy piękne ołtarze, kwiaty czy procesja będzie szła pięknie. Najważniejsze pytanie jest inne. Niech ono brzmi, czy przygotowaliśmy serce na przyjęcie Chrystusa swoje i swoich bliskich – powiedział metropolita przemyski.
Hierarcha przypomniał słowa św. Jana Pawła II: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Zaznaczył, że Pascha to „przejście ze śmierci grzechu do życia w łasce, od niewoli szatana symbolizowanego w Starym Testamencie, przez egipskiego faraona, do świętości uzyskanej z łaski Chrystusa”.
– Dzisiaj jako Jego uczniowie pamiętajmy o tym, żeby jako misjonarze docierać do ludzi, którzy są może wewnętrznie rozbici, których serce jest opustoszałe, puste, bo nie ma tam Boga, nie ma tam życzliwości – nawiązywał abp Szal do hasła roku duszpasterskiego „Uczniowie-Misjonarze”. – My otrzymaliśmy od Jezusa pokarm. Jesteśmy powołani do tego, aby tym pokarmem się dzielić. By dzielić się nie tylko tymi dobrami materialnymi, które często przekazujemy będącym w potrzebie, ale przez dzieła miłosierdzia, przez dobre słowo, przez modlitwę, przez życie pokazywać innym drogę do Pana Boga – przypominał.
– Chrystus przychodzi dziś na nasze ulice, aby przypomnieć światu, że nie przestał być obecny wśród swojego ludu – podkreślił metropolita przemyski. – Przechodzi obok naszych domów, szkół, szpitali, miejsc pracy. Przechodzi obok naszych ludzkich radości, ale także obok cierpień, ale przechodzi także obok tych, którzy jakby o Nim zapomnieli lub odwrócili się od Niego – dodał.
– Eucharystyczny Chrystus wszystkich szanuje, nikogo nie omija, bo szuka człowieka. Szuka człowieka po to, aby go zbawić – powiedział abp Szal i przywołał przykład św. ks. Jana Marii Vianney’a oraz św. o. Pio, którzy godzinami trwali przed Tabernakulum, a także św. Carlo Acutisa, który nazwał Eucharystię „autostradą do nieba”. – Trzeba też pomyśleć, jak przygotowujemy miejsce dla Chrystusa w naszym sercu, choćby przez moment niedzielnej Eucharystii – wzywał do refleksji hierarcha.
Metropolita przemyski zakończył homilię słowami św. Jana Pawła II, przypominając, że Chrystus „nie pozostawia nam symbolu, ale rzeczywistość Siebie samego”. – Pod postacią chleba i wina jest On rzeczywiście obecny ze swoim Ciałem, ze swoją Krwią, ze swoją Duszą, ze swoim Bóstwem – zaznaczył abp Szal i wezwał wiernych do modlitwy o to, aby w ich sercach ciągle było miejsce na modlitwę, przebaczenie i Chrystusa.
Po Eucharystii, którą wraz z abp. Adamem Szalem koncelebrował bp Stanisław Jamrozek, bp Krzysztof Chudzio, abp Eugeniusz Popowicz i kapłani z Przemyśla oraz okolic, wyruszyła procesja do czterech ołtarzy. Tradycyjnie procesja Bożego Ciała połączyła dwie części Przemyśla: Stare Miasto i Zasanie oraz zjednoczyła dwa obrządki: rzymskokatolicki i greckokatolicki. Nabożeństwo zakończyło się przy sanktuarium św. Józefa (kościół księży Salezjanów).
Tekst: Łukasz Sztolf
Zdjęcia z Mszy świętej: kl. Mateusz Karaś
Zdjęcia z procesji: Marian Boczar



















































































