W niedzielę, 25 stycznia 2026 r., abp Adam Szal odwiedził z kolędą mieszkańców Domu Księży Emerytów „Emaus” w Korczynie. Metropolita przemyski przewodniczył nieszporom w kaplicy, a następnie modlił się w mieszkaniach kapłanów.
Abp Szal w słowie do kapłanów-emerytów przypomniał, że duszpasterskiej wizycie kapłana zawsze towarzyszy pamiątkowy obrazek, dlatego hierarcha wręczył księżom obrazek z freskiem Jana Henryka Rozena „Nawrócenie Szawła z Tarsu” z dolnej kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. – Mam do tego obrazu pewien sentyment – dzielił się arcybiskup. – Otóż dawno temu, ksiądz proboszcz mojej parafii rodzinnej, śp. ks. Andrzej Czyż, kiedy dowiedział się, że mam zamiar iść do seminarium, postanowił zaraz następnego dnia, czyli w poniedziałek po tym, jak mu powiedziałem, od razu mnie zapakował do samochodu, żebym się nie rozmyślił i zawiózł do seminarium, do Przemyśla – powiedział hierarcha i wspominał, że pierwsze kroki skierowali wówczas do tej kaplicy, w której znajduje się obraz. Tam ks. Czyż wyznał, że pozował do niego jako kleryk. Ta historia znalazła później potwierdzenie w liście Jana Henryka Rozena, odnalezionym podczas konserwacji kaplicy. Rozen, mieszkający w Stanach Zjednoczonych, w liście do ówczesnego rektora, ks. Michała Jastrzębskiego, pytał o losy kleryka Andrzeja Czyża, który pozował do sceny „Nawrócenia Szawła z Tarsu”. Jak dodał hierarcha, gdy tylko jest w kaplicy seminaryjnej i patrzy na ten fresk to przypomina „sobie i tę postać i tego kapłana, który tak bardzo ucieszył się powołaniem parafianina”.
Gdy w liturgii 25 stycznia Kościół obchodzi święto Nawrócenia św. Pawła, abp Szal zwrócił uwagę na jego nauczanie o Kościele jako mistycznym Ciele Chrystusa. – W tym Ciele mistycznym Chrystusa każdy z nas ludzi ma do odegrania swoją rolę i każdy jest drugiemu potrzebny – podkreślił hierarcha. – Jesteśmy dla siebie nawzajem w jakiś sposób potrzebni. Nieraz ta potrzeba jest bardzo trudna, zwłaszcza gdy przychodzą różnego rodzaju doświadczenia i przeciwności – dodał i podkreślił wytrwałość św. Pawła w pokonywaniu trudności, porównując jego życie do zawodów sportowych, gdzie biegnie się wytrwale dla Chrystusa i Jego Królestwa.
Drugim upominkiem od metropolity przemyskiego dla księży-emerytów była książka pt. „Doświadczenie i cierpieniem”, będącej owocem jego pragnienia upamiętnienia kapłanów, którzy cierpieli dla Chrystusa w obozach koncentracyjnych, na zesłaniach i w więzieniach. – To zestaw ponad stu kapłanów, bo niektórzy już zostali we wcześniejszych tomach przedstawieni, kapłanów, których może współcześni duchowni naszej archidiecezji nawet nie pamiętają, że tacy byli – powiedział abp Szal. – Warto sięgnąć do tych życiorysów, bo pokazują postaci tych księży – zachęcał.
Hierarcha wspomniał również o śp. ks. infułacie Stanisławie Zygarowiczu, który jako postulator spraw beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych zbierał relacje o księżach, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Celem tych działań było dołączenie ich do grupy 88 osób oczekujących na beatyfikację, obok 108 męczenników beatyfikowanych przez papieża Jana Pawła II w 1999 roku. Wśród kandydatów do beatyfikacji są kapłani z terenu archidiecezji przemyskiej: ks. Marcin Tomaka – proboszcz z Haczowa i ks. Stanisława Siuzdaka – proboszcz z Wołkowyi, a także Julia Buniowska z Majdanu Sieniawskiego, która zginęła w walce o czystość i została pozbawiona życia strzałem w głowę.
Abp Szal wyraził nadzieję, że postaci tych kapłanów, którzy w trudnych czasach przedwojennych, wojennych i powojennych potrafili zachować godność i ponieśli śmierć męczeńską, będą inspiracją dla kolejnych pokoleń duchownych.
Po wspólnej modlitwie w kaplicy abp Adam Szal udał się z wizytą duszpasterską do mieszkań księży emerytów, aby pobłogosławić je, ale również chwilę porozmawiać o bolączkach dnia codziennego.












